Teraz i zawsze Carolyn Egan

Na tym właśnie polega śmierć. Kiedy umierasz, oni cię nie widzą, ale ty ich tak.






Było wiosenne, słoneczne popołudnie. Maia przyglądała się swojej najbliższej rodzinie, przyjaciołom i dalszym znajomym. Wszyscy zgromadzili się w tym miejscu, aby ją pożegnać. Kobieta patrzyła bowiem na swój pogrzeb. 

Nie można zbyt wiele powiedzieć o tej książce nie zdradzając jej treści. Na jej kartach poznajemy historię rodziny Fowlers. Mai, Stevena oraz ich synka Josha. Maia jest śmiertelnie chora i wie, że będzie musiała odejść. Znajduje jednak sposób na to, by jeszcze przez jakiś czas zostać. Musi przecież pomóc mężowi i synowi uporać się ze stratą. Dopilnować, by po jej śmierci prowadzili normalne życie. Kobieta chce, aby mały Josh miał pełną rodzinę, a mąż mógł zakochać się na nowo.

Książka ta budzi we mnie wiele sprzeczności. Z jednej strony zawarta w niej historia mi się podoba, z drugiej zaś uważam ją za kompletnie pozbawioną logiki. Ktoś powie - "Przecież to tylko książka, nie doszukuj się tu niczego logicznego" i w pewnym sensie tak, zgadzam się. Jednak jest tu poruszona taka trudna i emocjonująca tematyka, że pewne rzeczy mi zwyczajnie nie pasują.

Takie opowieści o życiu z dramatyczną nutą są u mnie zawsze mile widziane. Lubię sobie uronić łezkę przy lekturze. "Teraz i zawsze" jest zdecydowanie taką książką, przy której czytaniu należy wyposażyć się w paczkę chusteczek. Mamy tu bowiem obraz głębokiej, bezwarunkowej miłości rodzinnej, nieodwracalnej utraty kogoś bliskiego oraz bezgranicznego żalu. Przekonujemy się jak wielką szkodą dla dziecka jest strata matki. Jak cierpi osamotniony mąż. Aż w końcu, co przeżywa osoba, która dopiero co była gościem na swym własnym pogrzebie. 

Do czego zdolna jest matka, która chce zapewnić swoim bliskim szczęśliwe życie pomimo poniesionej straty?

Książeczka jest bardzo krótka. Idealna na jeden jesienny lub zimowy wieczór. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy jest to dobra książka. Na pewno bardzo wzruszająca i dająca wiele do myślenia. Jeśli lubicie takie łzawe historie to sięgnijcie po "Teraz i zawsze" - pod tym względem na pewno się nie rozczarujecie. Co do reszty musicie wyrobić własną opinię, może Wam nie będą przeszkadzać takie szczegóły jak mnie. ;)

Moja ocena: 5/10
Obsługiwane przez usługę Blogger.