"#3 Powód by oddychać - Rebecca Donovan



W rozrachunku między miłością a stratą to miłość popychała mnie do walki o to, by... oddychać.





Emma, trzymająca się na uboczu, szara myszka. Najlepsza uczennica, świetna zawodniczka w szkolnej drużynie koszykówki i piłki nożnej. Doskonała w tym co robi.
Dziewczyna za wszelką cenę próbuje wtopić się w tłum, nie zwracać na siebie uwagi. Całą sobą skupia się na sporcie i nauce, aby dostać się do wymarzonej szkoły i otrzymać stypendium. Aby wreszcie wyrwać się z piekła, które musi nazywać swoim domem...

 Emma nigdy nie wie czego spodziewać się po powrocie do domu. Czy ten dzień okaże się jednym z tych spokojniejszych a pod jej adresem zostaną rzucone jedynie okropne wyzwiska. A może właśnie tego dnia jej ciało pokryją kolejne siniaki? Jak tym razem wytłumaczy to swojej przyjaciółce Sarze, która staje się coraz bardziej podejrzliwa?
Życie nastolatki zmieni się gdy na jej drodze stanie Evan, nowy uczeń, który za wszelką cenę będzie chciał ją poznać i zbliżyć się do niej. Sekret Emma nie będzie już tak bezpieczna jakby sobie tego życzyła.

Gdy po raz pierwszy zetknęłam się z tą książką, pomyślałam, że nie czeka mnie w niej nic ciekawego. Okładka bardzo mi się nie spodobała, do tego wszędzie jej było pełno i z dnia na dzień obraz tej lektury coraz bardziej mnie denerwował. Postanowiłam jednak sprawdzić o co tyle hałasu, kupiłam i nie wiem, nie wiem czemu nie zrobiłam tego wcześniej? Oto moim oczom ukazała się tragiczna historia. Przepełniona cierpieniem, rozpaczą walką o następny dzień a także nadzieję na lepsze. Powieść ta traktuje o niewątpliwie ciężkim temacie przemocy w rodzinie, jednak jak bardzo ważnym w dzisiejszym świecie...

Śledzimy losy dziewczyny, która od czterech jest poniewierana przez ciotkę - Carol, u której przyszło jej mieszkać. Dziewczyna obwiniana jest o każdą, najmniejszą rzecz, która pójdzie nie tak, nawet jeśli nie miała z nią nic wspólnego. Musi być sprzątaczką, praczką, pomocą domową. Ciotka rozlicza ją ze wszystkiego.
Autorka tak dobrze wykreowała postać Carol, że kiedy tylko o niej pomyślę chce mi się krzyczeć i mam ochotę porządnie skopać jej tyłek.

Mamy tu również dobrą duszę, czyli Sarę, przyjaciółkę Emmy. Sara jest jedyną osobą w szkole, z którą Emma utrzymuje jakiekolwiek kontakty. Jest ona poniekąd wtajemniczona w sytuację panującą w domu głównej bohaterki. Sara to zupełne przeciwieństwo Emmy, dziewczyna jest przebojowa, piękna i obraca się w najlepszym towarzystwie. Stara się zrozumieć zachowanie przyjaciółki lecz nie zawsze jest to takie proste. Mimo wszystko Emma może zawsze na nią liczyć.
Jak mogłoby zabraknąć chłopaka? Przystojny i inteligentny Evan, zaintrygowany osobą Emmy. Szukający sposobu, by się do niej zbliżyć. Przebić się przez "mur obronny", który zbudowała bohaterka, aby chronić siebie i swoje sekrety. Czy uda mu się? ;)

Bardzo, bardzo zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z tą książką aby to zrobili. Historia mimo, że tragiczna jest również wypełniona innymi emocjami, tymi pozytywnymi. Prościej mówiąc kipią z niej wszystkie możliwe emocje. Dosłownie wylewają się spomiędzy kartek. Książkę czyta się błyskawicznie... a gdzie tam czyta, ją się pochłania, pożera jak dziecko ulubioną słodycz... Od razu chcemy więcej, zwłaszcza, że autorka funduje nam zakończenie zwalające z nóg.

Moja ocena: 9/10


Obsługiwane przez usługę Blogger.