Czytelnicze podsumowanie roku 2015 + cele na nowy rok

Cześć! 
Rok 2015 zmierza ku końcowi. Czas leci tak szybko, zostawiamy za sobą tak wiele, nieustannie pędząc na przód. Przeglądając książki, które udało mi się przeczytać w tym roku postanowiłam napisać krótkie podsumowanie. Przyznam, że ciężko było mi uwierzyć, iż niektóre z pozycji czytałam tak niedawno. 



Styczeń rozpoczęłam Trylogią Czasu, Kerstin Gier. Pamiętam - jakby to było wczoraj - czas spędzony przy tych książkach. Pochłonęłam na raz wszystkie trzy tomy. Uwielbiam, uwielbiam całą trylogię. W ciągu roku miałam ogromne szczęście poznać książki dwóch świetnych autorek: Samanthy Shannon oraz Anne Bishop. "Czas żniw" jak i seria "Inni" po prostu mnie zachwyciły. W międzyczasie udało mi się przeczytać dwa tomy "Szklanego tronu", który również pokochałam, dodajmy do tego serię "Lux" i, oh, uwierzcie, ten rok pod względem czytelniczym okazał się cudowny.
Nie mogę zapomnieć o małych koszmarkach, które wplątały się gdzieś pomiędzy stos tych świetnych książek. Było ich co prawda niewiele. Najświeższym z nich okazało się "Dla Ciebie wszystko" Nicholasa Sparksa. Znacznie wcześniej "Wiek cudów" Karen Thompson Walker, która również była dla mnie męczarnią, jednak brnęłam w to, czekając na rozwój wydarzeń, który nie nastąpił.
Grudzień 2015 kończę z serią "After" Anny Todd. Bardzo sceptyczne nastawienie zmieniło się z gorącą miłość, którą pałam do tych książek. Nie jest to nic ambitnego, jednak historia Tessy i Hardina wciąga bez reszty.

Podsumowując: w 2015 roku przeczytałam 57 książek, co łącznie daje 25 063 strony. Nie jestem dumna z wyniku, nie jest to nawet 100 stron dziennie. Zawsze mogło być lepiej. Biorąc pod uwagę ilość wolnego czasu, którym dysponuję. Jeśli macie ochotę zobaczyć wszystkie książki, które przeczytałam w 2015 roku, zapraszam do mojej biblioteczki na Lubimy czytać.

To dzięki książkom osiągnęłam mój mały, prywatny sukces. Jest nim profil na Instagramie, a dzięki niemu, ten blog. Nigdy nie pomyślałabym, że w tak krótkim czasie zdołam osiągnąć cel (profil prowadzę regularnie od niecałych 4 miesięcy). Przyznam się Wam, że celem było 500 obserwatorów Instagrama do końca roku. Jest Was tam, na ten moment, 1845. Statystyki bloga również niesamowicie mnie cieszą, 54 obserwatorów oraz 5 237 wyświetlenia - to dla mnie równie duży sukces.

Muszę przyznać, iż jestem zadowolona z mijającego roku. Teraz muszę zrobić wszystko, aby nadchodzący, był równie udany, a może nawet lepszy! Nie chcę tu pisać o postanowieniach noworocznych, nigdy nic mi z nich nie wychodzi. Stawiam sobie cele. Te książkowe są bardzo proste, taki podstawowy to CZYTAĆ WIĘCEJ. Musze też, przestać patrzeć na ilość stron podczas wybierania lektury. Wiem, że to strasznie głupi nawyk ale bardzo często rezygnuję z książki z powodu małej ilości stron. To musi się zmienić! :) Chciałabym też z pomocą mojego HappyPlannera ułożyć listę dwudziestu książek, które na pewno przeczytam w 2016 roku. I trzymać się tego! No i oczywiście, pisać więcej na blogu, ale to łączy się z większą liczbą przeczytanych książek.

Mam nadzieję, że Wasz rok był równie udany, że udało Wam się osiągnąć to wszystko, czego chcieliście. 
Jakie są Wasze czytelnicze cele noworoczne? ;)