Tak blisko - Tammara Webber


Namówiona przez przyjaciółkę Jackie wybrała się na imprezę Halloweenową bractwa. Jak się okazało, było to kompletnie nietrafiony pomysł i dziewczyna postanowiła wrócić do domu wcześniej. Nie mogła wiedzieć, co spotka ją po wyjściu z budynku. Została bowiem zaatakowana przez przyjaciela swojego byłego chłopaka, który próbował ją zgwałcić i ani prośby, ani krzyki nie były w stanie go powstrzymać. Jej wybawca pojawia się dosłownie znikąd, Jackie nigdy wcześniej go nie widziała, a ten doskonale zna jej imię. Okazuje się, że Lucas, bo tak na imię ma chłopak, który ją uratował, którego wcześniej nie zauważała, pojawia się wszędzie - pracuje w jej ulubionej kawiarni, prowadzi zajęcia samoobrony a nawet uczestniczy w wykładzie z ekonomii, niestety zawaliła. Zaczyna on coraz bardziej przyciągać jej uwagę i jak się wydaje, Lucas też jest nią zainteresowany. Wzajemna fascynacja przeradza się w romans, ale bohaterowie muszą stawić czoła przeciwnościom losu i tajemnicom  przeszłości, które wystawiają ich związek na próbę.

Czytałam wiele opinii na temat tej książki a większość z nich była pozytywna. Ciekawiła mnie od dłuższego czasu i kiedy tylko pojawiła się okazja aby ją mieć byłam szalenie szczęśliwa. Nie spodziewałam się zbyt wiele, wiecie jak jest, morze świetnych opinii, wysokie oczekiwania a w rezultacie dostajemy coś całkiem przeciętnego. Przez chwilę miałam nawet obawy i podejrzenia, że autorka wzorowała się na "After", bo opis Lucasa do złudzenia przypominał mi Hardina. Na szczęście się myliłam.

Miłość nie jest brakiem logiki.
Jest logiką sprawdzoną i udowodnioną.
Podgrzaną i wygiętą tak,
by wpasowała się w kontury serca.

Muszę przyznać, że większą uwagę skupiłam na relacji między Lucasem a Jackie niż na głównym problemie w książce - gwałcie. Przewijał mi się gdzieś w tle i to wszystko. Nie zrobił na mnie większego wrażenia. Ogólnie cała książka była po prostu przyjemnym czytadłem, którego potrzebowałam. Nie poruszyła mną, nie zwaliła z nóg ani nie wgryzła się głęboko w serce. Napisana jest prostym i przyjemnym językiem. Trochę obawiałam się co zastanę na jej kartach, gdyż już na samym początku pojawiło się kilka literówek, które o ile w internecie mi nie przeszkadzają, tak w książkach wręcz rażą w oczy. Na szczęście nie było ich zbyt wiele.

Przeczytałam "Tak blisko" raz-dwa. Jest to typowa książka dla młodzieży i doskonale wpasowuje się w schemat, a co za tym idzie jest mocno przewidywalna. Niemal od początku wiedziałam jak potoczą się losy bohaterów. Mimo to książka mi się podobała i z pewnością sięgną po kontynuację. 

Moja ocena: 7/10

Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam young adult.

Korzystając z okazji chciałabym Was serdecznie zaprosić do polubienia strony bloga na facebooku :) Będzie mi bardzo miło.

Obsługiwane przez usługę Blogger.