Podsumowanie - luty 2016


Luty okazał się dla mnie bardzo dobrym miesiącem, chociaż od początku się na to nie zanosiło. Jestem zadowolona z wyników, był to krótki miesiąc, miałam sporo na głowie a mimo to udało mi się przeczytać więcej niż w styczniu.

Luty zaczęłam od Szczygła, którego bardzo szybko odłożyłam na półkę. Nie chcę mówić, że jest zły - bo nie jest i z pewnością nie jest nudny, po prostu nie był to nasz czas. Kiedyś wrócę do tej historii.

Zachęcona pozytywnymi opiniami, sięgnęłam po Drżenie, które okazało się kolejnym złym wyborem. Tym razem nie mogłam znieść naiwności tej historii. Ostatnio okropnie irytuje mnie fakt, że autorzy książek dla młodzieży pomijają rolę rodzica i zostawiają, dla przykładu - nastoletnią dziewczynę, samopas. A ta kretynka - przepraszam, ale Drżenie wzbudziło we mnie wiele negatywnych emocji - wpuszcza do swojego domu faceta, który notabene jest JEJ WILKIEM. Mało tego, pozwala mu leżeć z nią łóżku, przebiera się przy nim i w żadnym stopniu nie zgarsza ją fakt, iż tenże chłopak, pod postacią wilka już nie raz podglądał ją przez okno. NO BŁAGAM! Więcej nie wytrzymałam...



1. Pierwszą książką, którą przeczytałam w całości było aż do DNA Renaty Chaczko, a moje zdanie na jej temat możecie przeczytać TUTAJ.
2. Z wielką ochotę sięgnęłam po Awarię małżeńską Magdaleny Witkiewicz oraz Nataszy Sochy. Miałam przeczucie, że to będzie coś dobrego i w ogóle się nie pomyliłam. Sprawdźcie TUTAJ.
3. Postanowiłam kontynuować serię Kontury serca i tak sięgnęłam po Tak Krucho Tammary Webber, która moim zdaniem okazała się lepsza niż jej poprzedniczka. Więcej przeczytacie TU.

4. Zmieniłam klimat i sięgnęłam po mrożący krew w żyłach kryminał -  Dzieci gniewu Paula Grossmana. Warto zainteresować się tą książką. Zapraszam do RECENZJI.
5. W lutym miałam niewątpliwą przyjemność sięgnąć po książkę pani Sylwi Trojanowskiej - Szkoła latania. Jestem zakochana w tej powieści. Musicie przeczytać RECENZJĘ i koniecznie sięgnąć po książkę :)

6. W krainie kolibrów TUTAJ
7. W krainie srebrnej rzeki TUTAJ 
8. W krainie wodospadów TUTAJ Moich zachwytów nad tymi pozycjami mogłoby nie być końca, ale nie chcę się powtarzać. Jeśli macie ochotę zerknijcie na recenzje. Cała Saga argentyńska jest cudowna i zachęcam do zapoznania się z nią.


Podsumowując:
Przeczytałam 8 książek w lutym, łącznie 15/52 książki w 2016 roku.
Dało mi to 3 297 stron.
Do mojej biblioteczki przybyło 15 nowych książek, o których możecie poczytać w tym poście.
Do wyzwania Czytam opasłe tomiska zgłosiłam 3 książki.
W ramach wyzwania Czytam young adult przeczytałam dwie książki.

Dodatkowo:
-> Nadal nie mogę wyjść z podziwu nad prędkością rozwoju mojego Instagramowego konta. W zeszłym miesiącu cieszyłam się z 2821 obserwatorów. W tej chwili ta liczba wynosi aż 3430!
-> Na blogu wciąż trwa konkurs, w którym do wygrania jest wybrana przez zwycięzce książka plus mała niespodzianka ode mnie, jeśli jeszcze nie wzięliście udziału - koniecznie sprawdźcie.
-> Powstała nowa seria, Bitwa na okładki, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem i jestem wdzięczna, że tak licznie bierzecie udział w zabawie! Dziękuję <3
-> Trochę więcej działo się na snapchacie (mawreads), chociaż ostatnio znów go zaniedbałam. Nie widzę jednak sensu plecenia głupot i pokazywania mało ciekawych rzeczy. Możecie być pewni, że jeśli wydarzy się coś godnego uwagi to się tam pojawię.
-> Udało mi się nagrać i zmontować mój pierwszy filmik. Jest to Bookshelf tour. Nie spodziewałam się tak wielu pozytywnych opinii i dziękuję Wam za nie. Jeśli jeszcze nie widzieliście mojej biblioteczki, zapraszam do obejrzenia filmiku :)