Dziennik uważności- Corinne Sweet + Kolorowanka uważności - Emma Farrarons


Dziennik uważności
W Dzienniku uważności autorka przedstawia techniki mindfulness, które możemy trenować podczas codziennych czynności - porannego prysznica, zmywania naczyń, stania w długiej kolejce. Podpowiada jak odnaleźć spokój w chwilach, które wzbudzają stres czy rozdrażnienie. Radzi jak unikać powtarzających się sporów, poradzić sobie ze stratą czy też frustracjami. Uczy spoglądania na świat z innej perspektywy, doceniania błahostek i zauważania piękna w najbliższym otoczeniu. To wszystko w połączeniu ze stonowanymi, minimalistycznymi ilustracjami i wartościowymi cytatami tworzy spójną całość. Między tekstem, ilustracją i cytatem przewija się ogromna ilość pustych stron - rozumiem, że jest to miejsce na notatki ale czy naprawdę potrzeba go aż tyle?
Cytat po prawej stronie: "Powiedzieć "dzień dobry" we właściwy sposób - znaczy dostrzec drugiego człowieka, wykazać się świadomością jego istnienia i gotowością na spotkanie z nim"Eric Berne Dzień dobry i co dalej?

Jeśli chodzi o sam tekst... przyznaję bez bicia - liczyłam na coś więcej. Odniosłam wrażenie, że wystarczy poczuć swoje ciało, ugiąć kolana, oddychać głęboko i równomiernie aby poczuć się lepiej i rozwiać wszelkie problemy... ah!, no i koniecznie musicie wyposażyć się z tabliczkę na drzwi z napisem "Nie przeszkadzać" :D Mimo wszystko, to wcale nie jest takie proste jak może się wydawać. Skupienie uwagi na swoim ciele i oczyszczenie myśli może stanowić spory problem i z pewnością wymaga systematycznych ćwiczeń.


Kolorowanka uważności
Kolorowanka ma być idealnym dopełnieniem Dziennika. Poprzez kolorowanie odstresowujemy się, skupiamy myśli tylko na czynności, którą właśnie wykonujemy, zapominamy o zmartwieniach. To już chyba Dzięki kieszonkowemu wydaniu i dodatkowi w postaci uroczych, miniaturowych kredek możemy zabrać ją ze sobą wszędzie. Jednak jeśli chodzi o ilustracje w kolorowance kwestia jest bardzo dyskusyjna. Osobiście wolę, gdy kolorowanki zawierają coś więcej niż poziome i pionowe paski, kratki, lawinę kropek, szlaczki, zygzaczki i temu podobne obrazki. Znajdziemy tu kilka szkiców zwierząt, kwiatków a nawet dwa pejzaże. Do mnie to nie przemawia, nudzę się kolorując tego typu dzieła.



Myślę, że Dziennik uważności 
będzie doskonałym poradnikiem dla osób cierpliwych lub tych, którzy pragną nauczyć się cierpliwości. Wtedy jednak ważne są determinacja i silna motywacja - ciężko zmusić się do codziennych ćwiczeń. W moim przypadku wygrywa zniecierpliwienie. Będę próbować dalej, może w końcu uda mi się wyciszyć, być tu i teraz.
Kolorowanka natomiast, jest tematem bardzo dyskusyjnym - ja jestem na nie. Ale z pewnością znajdą się osoby, którym taka forma odpowiada. Jeśli lubicie skrobać malutkie wzorki i nie przeszkadzają Wam ilustracje w stylu bazgrołów na marginesie zeszytu - na pewno Wam się spodoba.


Macie już swój dziennik? Jak idzie Wam trenowanie uważności? :) 
Może technika mindfulness nie jest Wam obca? Dajcie znać! :D

Za egzemplarze do recenzji dziękuję Wydawnictwu Insignis.