Proces diabła - Adrian Bednarek






Morderca zwany Rzeźnikiem Niewiniątek kilka lat temu siał terror na ulicach Krakowa. Sprawił, że ulice opustoszały, a dziewczyny bały się zostawać same w domach. Rozpętał chaos, który uczynił go sławnym na całą Polskę. Ujęty przez policję i skazany na dożywocie, został zabity przez współwięźnia. Teraz jest tylko miejską legendą, mrocznym wspomnieniem, opowieścią służącą ku przestrodze dla nieostrożnych młodych kobiet. Tak uważają wszyscy oprócz mnie…
Tylko ja wiem, że Rzeźnik Niewiniątek nigdy nie został złapany, żyje i ma się całkiem dobrze. Widzę jego twarz za każdym razem, gdy spojrzę w lustro. Od kilku lat moja niezwykła potrzeba przegrywa ze strachem przed popełnieniem błędu. Żeby uciszyć mroczne myśli, skupiam się na budowaniu adwokackiej kariery. W Krakowie i okolicach dochodzi do serii rytualnych mordów na prostytutkach. Policja po długich poszukiwaniach w końcu aresztuje podejrzanego. Jestem coraz lepszym prawnikiem, dlatego wkrótce będę miał okazję poznać osobiście Rozpruwacza z Krakowa jako jego obrońca. Wraz z nim w moje życie wpisze się Ona, wywołując mroczną arię pobudzającą najskrytsze pragnienia.
Wejdź do mojego świata, spróbuj zrozumieć żądze, które każą mi zabijać i przekonaj się, że prawdziwe zło ma tylko jedno oblicze… Ludzkie.
Jestem wielką fanką polskiej literatury i niezmiernie cieszę się, kiedy sięgam po kolejną książkę rodzimego autora i okazuje się, że jest naprawdę dobra. Z ogromną przyjemnością weszłam do wykreowanego przez Adriana Bednarka przerażającego a jednocześnie intrygującego świata Rzeźnika Niewiniątek.

Proces diabła przedstawia dalsze losy Jakuba Sobańskiego - seryjnego mordercy, a jednocześnie młodego prawnika o niezwykle złożonej psychice. Ogromne wrażenie wywarło na mnie to, w jaki sposób skonstruowana jest postać Kuby. To inteligentny młody mężczyzna, męczony demonami z przeszłości, które dają o sobie znać w najmniej odpowiednich momentach. Sposób w jaki działa z pewnością nie jest subtelny ale zaryzykowałabym stwierdzenie, że w jakimś stopniu zbliżył się do zbrodni doskonałej. Głównego bohatera nie da się nie lubić. Więcej, wywołał we mnie wiele uczuć, głównie tych pozytywnych. Pojawiło się współczucie a nawet, o zgrozo!, kibicowałam Jakubowi w każdym przedsięwzięciu. W każdym! Nie wiem czy czyni to ze mnie potencjalną psychopatkę, a nawet jeśli tak, to wcale się tym nie przejmuję. Po prostu uwielbiam Kubę.

Gdyby jednego seryjnego mordercy było za mało, mamy jeszcze postać Rozpruwacza z Krakowa. I tak naprawdę dopiero tutaj zaczyna się zabawa. Jakub Sobański ma za zadanie bronić mężczyznę oskarżonego o okrutne zbrodnie na prostytutkach. Czy to nie zabawne? Seryjny morderca broni domniemanego seryjnego mordercę... Dzięki swojemu doświadczeniu Jakub doskonale rozumie sposób działania mordercy i szybko dociera do prawdy, która nawet dla niego okazuje się zaskakująca. Wraz z oskarżonym do jego życia wkracza kobieta, która budzi w nim najgorsze wspomnienia i żądze, które starał się tłamsić przez ostatnie kilka lat. Rozpruwacz z Krakowa to kolejna dobrze wykreowana postać - powtórzę jeszcze raz - jestem pod ogromnym wrażeniem! osobowości bohaterów i ich psychika są jednocześnie niewyobrażalnie zepsute, brudne, przerażające i obłędnie doskonałe.

Odchodząc od konstrukcji postaci warto wspomnieć o fabule. Ta zaskoczyła mnie kompletnie. Chociaż kryminałów nie czytam często (nie wiem czemu, muszę to zmienić) ten wydaje mi się wyjątkowy. Dwóch najbardziej przerażających morderców ostatnich czasów spotyka się na sali sądowej, po tej samej stronie - jeden broni drugiego. Autor wprowadził mnóstwo napięcia, szczegółów, które zaskakują, przerażają i wprowadzają napięcie. Zwroty akcji, nowe poszlaki, tajemnice - wszystko to sprawia, że nie sposób oderwać się od lektury. Wrażliwszym mogą przeszkadzać nieco brutalne sceny. Pan Bednarek nie przebiera w środkach, opisuje zbrodnie bardzo obrazowo. Dla mnie super (znowu wyjdę na psychola), lubię jak w książkach tego gatunku krew się leje a flaki latają :) Zakończenie zaskakuje i daje nadzieję na dalsze losy Jakuba Sobińskiego, po które TRZEBA sięgnąć, oby jak najszybciej!


Podsumowując: rany!, co to była za przygoda! Jestem absolutnie zakochana w Procesie diabła i gorąco polecam Wam lekturę tej książki. Mimo, że nie miałam przyjemności czytać pierwszego tomu tej historii, mogę śmiało napisać, że nie straciłam wiele jeśli chodzi o fabułę. Autor postarał się, aby najważniejsze informacje nie umknęły czytelnikowi i sprytnie wplótł je w treść. Czytajcie i zachwycajcie się, bo warto. Naprawdę Warto!


Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję autorowi. 
Obsługiwane przez usługę Blogger.