Oddychaj mną - Abbi Glines


Miłość dziewczyny z przeszłością i rockmana ze świetlaną przyszłością.
Sadie White nie ma łatwego życia. Musiała dorosnąć znacznie szybciej niż jej rówieśnicy. Zajmuje się nie tylko domem, ale i ciężarną matką. W głębi serca marzy, żeby być zwykłą nastolatką z banalnymi problemami. W czasie wakacji zatrudnia się jako pomoc domowa w luksusowej willi na prywatnej wyspie. Nie spodziewa się, że tego lata poza obowiązkami czeka ją także miłość.
Jax Stone, nastoletni muzyk rockowy i łamacz damskich serc, co roku spędza wakacje w swojej willi. Tylko tu znajduje chwilę wytchnienia od zgiełku Hollywood. To jego azyl, jedyne miejsce, gdzie nie mają wstępu szalone fanki ani polujący na niego paparazzi. Pewnego dnia w swoim domu widzi natyka się na nieznajomą dziewczynę…
Spotkanie Jaxa i Sadie całkowicie zmienia ich życie.
Czy miłość w świecie rocka ma szanse na przetrwanie?


Rozchwytywana międzynarodowa gwiazda rocka Jax Stone to marzenie każdej nastolatki. Chłopak na czas letni zaszywa się w willi na prywatnej wyspie, gdzie to ma znaleźć chwilę wytchnienia i odpocząć od szalonych fanek i wścibskich paparazzi. Tam poznaje Saidie, w której od razu zakochuje się bez pamięci. Dziewczyna aby utrzymać ciężarną matkę i dom pracuje w jego rezydencji jako pomoc domowa. Ich miłość wydaje się niemożliwa jednak obydwoje postanawiają zaryzykować. Czy jest szansa, by ten związek przetrwał?

Moje pierwsze spotkanie z autorką to kompletna pomyłka. Gdyby nie to, że drugi tom serii czekał na półce a trzeci miał do mnie przybyć - nigdy nie zdecydowałabym się sięgnąć po kontynuację. Dlaczego?

Moja opinia będzie naprawdę negatywna, a żeby umotywować ją jakoś sensownie muszę podzielić się z Wami większą ilością szczegółów na temat bohaterów niż robię to zazwyczaj. Warto też zwrócić uwagę na to, że historia skupia się jedynie na relacji między Saidie a Jaxem, wiec jeśli nie macie ochoty poznawać ich przed lekturą - przejdźcie do następnego akapitu ;)
Saidie, która to miała być nad wyraz dojrzałą i odpowiedzialną dziewczyną, okazała się jedną z najbardziej irytujących i niepewnych siebie postaci jakie ostatnio poznałam. Dobiegające zewsząd zachwyty nad tym jak szybko musiała dorosnąć i jak świetnie radzi sobie z trudną sytuacją sprawiają, że jej dziecinność jeszcze bardziej razi w oczy. Ostrzeżenie dla wrażliwych na płaczliwe bohaterki - Saidie to ucieleśnienie beksy! 
Jax Stone, przystojny, utalentowany i sławny. To wystarczy, by wzbudzić zainteresowanie większości nastolatek w kraju. Ale!, to nie wszystko. Chłopak jest skrajnie nieodpowiedzialny, mimo że na takiego został wykreowany. Jego romantyczne zachowania zmuszają mnie do walenia głową w ścianę. Bo wiecie, kiedy gwiazda rocka zaprasza wybrankę serca na kolację, to równoznaczne  z tym, że owa wybranka musi przygotować się do wyjścia w jego domu. Problem pojawia się wtedy, kiedy nie wiadomo jakiego żelu pod prysznic używa. Nie martwcie się! Jax Stone potrafi rozwiązać ten problem! Wystarczy kupić każdy z możliwych zapachów! A żeby dziewczyna wyglądała pięknie - kosmetyki, które uprzejma pani w sklepie poleci dla ładnej blondynki (oh uwierzcie, na pewno będą idealnie pasowały!). Do tego sukienka, buty i voilà - gotowa na randkę. Wiem, może czepiam się szczegółów, ale to jeden z bardziej niedorzecznych fragmentów tej książki. W kolejce do podium pojawia się jeszcze wykupienie całej sali kinowej na seans filmu, który swoją premierę ma dopiero w przyszłym tygodniu. No cóż - Jax Stone nie dość, że przystojny i sławny, to jeszcze romantyczny i hojny. Ideał...

Przy lekturze Oddychaj mną nieustannie miałam wrażenie, że czytam wybitnie kiepskie fanfiction. Nie do końca wiem, jak wypowiadać się o tej książce, zwłaszcza że za mną dwa kolejne tomy serii, które poziomem biją ten na głowę. Ta pozycja to chyba niemiły wypadek przy pracy. Infantylna, przerysowana i przesłodzona historia czegoś, co miało być miłością. Dlaczego miało być? Bo zwyczajnie nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Tym bardziej w tak przerysowaną i śmieszną. Nie znalazłam w lekturze ani jednej chwili przyjemności i wierzcie mi lub nie, męczyłam ją od 19 lipca (3 tygodnie!).

Zdecydowanie nie polecam pierwszego tomu serii SeaBreeze. No, chyba że macie ochotę powzdychać i ponarzekać to wybór będzie idealny. Jeszcze raz zaznaczę, żeby mimo słabego początku nie rezygnować z serii, bo pozostałe dotychczas wydane tomy reprezentują zupełnie inny poziom i warto dać im szansę. Ja wciąż nie mogę się nadziwić, że taki koszmarek wyszedł spod pióra Glines. Chociaż nie uważam by była wybitną pisarką to stać ją na wiele więcej. Natomiast Oddychaj mną zdecydowanie na nie!