Wybacz mi - Gabriela Gargaś


Nigdy nie zapomni ich dziecięcych zabaw na łące, wysokiej trawy drapiącej łydki, barwnych motyli, beztroskiego śmiechu, zapachu lata…
Ale to wszystko było PRZED. Potem nadszedł dzień, który wszystko zmienił. Przewrotny los zabrał jej to, co kochała najbardziej.
Jedna fatalna sekunda na zawsze położyła na jej życiu długi cień.

Ludwika musi żyć z bolesną tajemnicą sprzed lat. Nie ma dnia, by o niej nie myślała. Straszna przeszłość ciąży jej tak bardzo, że postanawia wyznać winy swojej córce.
Klaudia ma jednak własne problemy. Mąż oddala się od niej, a dzieci przestają jej potrzebować. Wstrząsające wyznanie matki sprawia, że córka odsuwa się jeszcze mocniej. Życie, które znała, okazuje się kłamstwem. Nie może znieść tego, że matka przez tyle lat taiła przed nią prawdę.
Prawdę, która mogłaby przecież uzdrowić i przynieść wyzwolenie.

Czy Klaudia będzie potrafiła przebaczyć matce? A czy Ludwika powinna dostać od losu drugą szansę?

Czy istnieją winy, których nie można zmazać?

Piękna opowieść o przewrotnym losie, gorzkich łzach, straconych miłościach i przebaczeniu. Przede wszystkim o przebaczeniu sobie, o ile to jeszcze możliwe.


Książki Gabrieli Gargaś zbierają mnóstwo pozytywnych opinii. Szczerze mówiąc, ciężko trafić na osobę, która nie chwali sobie chwil spędzonych z prozą autorki. Byłam bardzo ciekawa na czym polega jej fenomen, dlatego ucieszyłam się z możliwości przeczytania najnowszej książki - Wybacz mi. Fabuła zapowiadała się ciekawie więc z ochotą zabrałam się do lektury. I co? I wybaczcie mi, ale mnie nie do końca się spodobało.

Wybacz mi przedstawia historię Kaludii - matki i żony, mieszkającej w Londynie. Kobieta nie jest zadowolona ze swojego życia, ochładzające się z dnia na dzień  relacje z mężem i tęsknota za Polską sprawiają, że czuje się samotna. Pewnego dnia jej matka trafia do szpitala, wymaga stałej opieki co motywuje Klaudię do powrotu do Polski. Ma nadzieję przemyśleć swoje życie i choć trochę odpocząć. Nic z tego. Matka kobiety - Ludwika, ma dość utrzymywania w tajemnicy wydarzeń z przeszłości. To, co planuje opowiedzieć Klaudii jeszcze bardziej zaburzy jej spokój.

Niestety już od samego początku nie mogłam wgryźć się w styl autorki i nie przyzwyczaiłam się do niego aż do końca lektury. Co prawda okazał się prosty i lekki, ale dla mnie jakby za prosty i za lekki. W połączeniu z natłokiem informacji, nieustannych powtórzeń, które prześladują mnie w literaturze kobiecej, i ilością otwartych wątków (samotność, przeróżne problemy rodzinne - alkoholizm, przemoc, ciąże, zdrady - emigracja, tajemnice, kłamstwa aż w końcu poszukiwanie szczęścia i swojego miejsca w świecie) zrodził się chaos, przez który przebrnęłam z ogromnym trudem. Poza tym nie odczułam ani grama emocji. Zachowania Klaudii były mechaniczne, reakcje na życiowe przeszkody mało wiarygodne. Nie poczułam smutku w smutnych chwilach, nie uśmiechnęłam się, kiedy sprawy obierały przyjazny dla bohaterów tor. Nie udało mi się związać z żadną postacią na tyle, by dzielić z nią szczęście i nieszczęścia. Żałuję, gdyż w połączeniu z życiową mądrością płynącą ze słów zawartych w książce mogła okazać się niezapomnianą powieścią. Mam nadzieję, że dla wielu właśnie taka będzie.

Wybacz mi ma wywołać w czytelniku morze emocji. Rozbawić, wzruszyć i skłonić do refleksji. Nie odnalazłam w lekturze ani radości ani wzruszenia, nie mogę jednak odmówić jej wielu pouczających i dających do myślenia fragmentów. Gabriela Gargaś poprzez najnowszą powieść uczy życia, pokazuje, że każda kobieta ma prawo do szczęścia. Niezależnie od tego w jakim jest wieku, co robi i gdzie się znajduje, może, a nawet powinna walczyć o własne szczęście. Myślę, że każda z nas znajdzie w tej książce odrobinę siebie i chociaż jeden jej aspekt przyczyni się do głębokiej refleksji. To najmocniejsza strona książki i choćby przez wzgląd na nieprzesadzoną mądrość warto sięgnąć po tę lekturę.


Za książkę dziękuję wydawnictwu Filia.