Francuski piesek - Marta Obuch

05 grudnia

Przeprowadzka może zmienić całe życie!
Misia zostaje właścicielką uroczego domku i dużego ogrodu, ale musi zakasać rękawy i sama zająć się remontem. Niestety nie może liczyć na swojego ukochanego, bo ten ma mnóstwo pracy. Za to do pomocy jest chętny nowy sąsiad – Luk, wyśmienity kucharz, z pochodzenia Francuz.
Misia chciałaby mu wynagrodzić starania, dlatego przygotowuje uroczystą kolację. Poda żaby i ślimaki, ale najpierw musi je złapać… Jakby tego było mało, przygarnia pod swój dach byłą kochankę swojego byłego męża i odtąd na Akacjowej zaczynają się dziać dziwne rzeczy…
Tymczasem przyjaciółka Misi, Zuza, usiłuje zdobyć prawo jazdy, nie zamierza jednak zdawać kolejnego egzaminu! Schodzi więc na drogę przestępstwa. Nie ona jedna
w tym towarzystwie…
Coq au vin czy trup podany sauté? Kuchnia francuska i przestępcy, a do tego tajemnica starego domu – mieszanka co najmniej pikantna! Komedia kryminalna Marty Obuch to obowiązkowy punkt każdego dobrego menu.
Mniam!
Misia została właścicielką uroczego domku przy ulicy Akacjowej. Nowy dom wymaga sporego remontu, z którym kobieta musi poradzić sobie sama. Do pomocy angażuje swoją przyjaciółkę Zuzę. Ta natomiast, ma swoje problemy - od dawna próbuje zdać egzamin na prawo jazdy. Kolejna nieudana próba skłania ją do załatwienia sprawy w inny sposób, kompletnie nie zgodny  prawem. By umilić sobie czas remontu i chociaż na chwilę zapomnieć o niepowodzeniach Zuzy dziewczyny postanawiają wyprawić kolację zapoznawczą. Planują ugościć swoich partnerów i sąsiada Luka -francuza, właściciela okolicznej francuskiej restauracji. W międzyczasie do drzwi Misi puka Ryszarda - kochanka jej byłego męża - szukając schronienia po utracie domu. Do grona domowników dołączają też trzy koty... Zaczyna się robić coraz weselej, sprawy przybierają coraz ciekawszy obrót. Jak się okazuje nie tylko Zuza postanowiła wstąpić na ścieżką kryminalną. Musicie sprawdzić co z tego wyszło! ;)

Francuski piesek zagwarantował mi świetną zabawę. Uśmiałam się do łez dzięki szalonym, zupełnie różniącym się od siebie bohaterkom. Myślę, że warto zatrzymać się przy nich na chwilę. Otóż spotkanie ze zwariowanym trio zapewnia niezapomniane wrażenia. Roztrzepana, złośliwa, pełna szalonych pomysłów Zuza, Ryszarda - kolorowy ptak, nieco niezdarna i głupiutka, a w końcu Misia - najbardziej racjonalna i trzeźwo myśląca. Nie mogę jednak skupić się tylko na kobietach. Dużą rolę odgrywają tu też mężczyźni. Igła - partner Misi; Pietruszka... ekhm, Marchewka, ukochany Zuzy i w końcu Luk, uroczy francuz z ogromnymi problemami w porozumiewaniu się po polsku. Możecie mi wierzyć, że to mieszanka wybuchowa. 

Bohaterowie całkiem nieświadomie zapewniają sobie ciągłe atrakcje. Na samo wspomnienie wydarzeń z książki na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Dziewczyny przezabawnie radzą sobie z wszelkimi przeciwnościami losu, są niezawodne w rozwiązywaniu kulinarnych, ZUS'owych czy nawet trupich problemów.... Akcja goni akcję, czasem wolniej, czasem szybciej. Jestem jednak skłonna przymknąć oko na nieco rozwleczoną całość, bo książka jest naprawdę dobra. Pikanterii dodaje tu męska część postaci. Niedomówienia i ich duma prowadzą do komicznych sytuacji.

Nie wiedziałam czego spodziewać się po Francuskim piesku, ta pozycja to moje pierwsze spotkanie z Martą Obuch. Może wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie słyszałam o autorce ani o żadnej z jej powieści. Cieszę się, że miałam okazję sięgnąć po Francuskiego pieska - dzięki niemu odkryłam kolejną polską autorkę której książki są zdecydowanie warte uwagi. Marta Obuch doskonale bawi się słowem, świetnie kreuje postacie i ma talent do stwarzania komicznych wręcz sytuacji. Książka idealna na jesienno-zimową chandrę. Doskonała na wiosenno-letnie chwile lenistwa. Sięgajcie po nią zawsze wtedy, kiedy potrzebujecie trochę radości i szczerego uśmiechu. Poza dobrą zabawą możecie wynieść z niej wiele cennych lekcji. Znajdziecie tu doskonały pomysł na to, jak poradzić sobie z całkiem pokaźnych rozmiarów trupem i dowiecie się jak w kryzysowej sytuacji może pomóc Wam cynamon. A może planujecie wyprawić iście francuskie przyjęcie i zastanawiacie się skąd wziąć i jak oprawić żabę? Wszystko to i jeszcze więcej serwuje świetny Francuski piesek. Czytajcie i bawcie się dobrze! :)





Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Filia.

Obsługiwane przez usługę Blogger.