Zdążyć przed zmrokiem - Tana French




Trójka dwunastoletnich dzieci – Germanie, Adam i Peter – bawi się przy drodze koło miasteczka Knocknaree, a potem wchodzi do przylegającego do niej lasu. Adam zostaje odnaleziony kilka godzin później w stanie bliskim katatonii, w zakrwawionej odzieży. Niczego nie pamięta. Germanie i Peter znikają bez śladu. Dwadzieścia lat później, obecnie Rob Ryan, pracuje w wydziale zabójstw dublińskiej policji. Wraz ze swoją partnerką Cassie Maddox rozpoczyna śledztwo w sprawie zamordowania dwunastoletniej Katy Devlin, której zwłoki odnaleziono na terenie wykopalisk archeologicznych w Knocknaree. Co łączy tę zbrodnię z wydarzeniami z 1984 roku? Obie sprawy są do siebie łudząco podobne. Dla Ryana dochodzenie ma dodatkowo wymiar osobisty – musi nie tylko odnaleźć mordercę, ale zmierzyć się z własnymi traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa, o której do tej pory wolał milczeć. Pojawia się coraz więcej trudnych pytań. Pozornie normalna rodzina ofiary wydaje się skrywać wiele tajemnic...

Kiedy dwunastoletni Germanie, Adam i Peter nie wracają do domu na kolację przez miasteczko Knocknaree przechodzi fala zaniepokojenia. Rodzice szukają dzieci w pobliskim lesie. Znajdują tam jedynie Adama. Jego wygląd dobitnie wskazuje, że stało się coś złego. Chłopiec nie jest w stanie przypomnieć sobie żadnych szczegółowych wydarzeń z tego wieczoru. Mimo długich i dokładnych poszukiwań pozostałej dwójki nie udaje się odnaleźć. Brak jakichkolwiek poszlak prowadzi do zamknięcia sprawy. Mija dwadzieścia lat. Detektyw Rob Ryan wraz ze swoją partnerką Cassie Maddox zostają przydzieleni do sprawy zabójstwa dwunastoletniej dziewczynki - Katy Devlin. Jej ciało zostaje znalezione dokładnie w tym samym miejscu, gdzie doszło do poprzedniej zbrodni. Detektyw Ryan bierze sprawę nader poważnie, bowiem to on jest ocalałym chłopcem sprzed dwudziestu lat. Czy oba zabójstwa są ze sobą powiązane? Jakie tajemnice skrywa rodzina Katy Devlin? Czy dorosłemu już Adamowi uda się dotrzeć do prawdy z przeszłości i rozwikłać nową zagadkę?

Coraz rzadziej zdarza się, że książki mnie zaskakują, przecierają utarte szlaki, wpisują się w znane i lubiane ramy. A ja tak po porostu wiem, co się wydarzy i przewracając kolejne strony zwyczajnie się w tym utwierdzam. Nie tym razem. Zdążyć przed zmrokiem okazało się być kompletnie różne od dotychczas znanych mi książek. Dałam się wciągnąć w świat wykreowany przez French, przepadłam na długie godziny towarzysząc bohaterom w procesie. Czułam dziwnego rodzaju napięcie, jakbym to ja sama była odpowiedzialna za odkrycie tej niebywale zawiłej zagadki. Tana French wymieszała przeszłość z teraźniejszością. Połączyła ze sobą mnóstwo spraw, jednocześnie nakładając na powieść jeszcze grubszą kurtynę tajemniczości. Piętrzące się w mojej głowie pytania domagały się jak najszybszej odpowiedzi, a ciekawość poganiała i dopingowała śledczych. 

Autorka mocno skupiła się na szczegółach, dzięki czemu książka jest bardzo wiarygodna. Obszerne opisy obrazują proces postępowania, pozwalają przyjrzeć się sprawie z bliska, ale przede wszystkim wejść głęboko w myśli bohatera. A jest w co wchodzić, bo snuta przez niego opowieść jest niecodzienna i niezwykła. Wspomnienia, jakimi dzieli się Rob wzbudzają niepewność, bo jak sam zaznaczył na samym początku książki: "Zanim zaczniecie czytać chciałbym wam powiedzieć dwie rzeczy: że pragnę prawdy. I że kłamię.". Ten fragment książki utkwił mi w pamięci i odnosiłam do niego niemal wszystko, o czym opowiadał Rob. Które informacje są prawdziwe, a które to zwyczajne kłamstwo? Gdzieś pomiędzy opisami rzucone zostały ochłapy informacji, z początku wydające się nie być istotnymi, finalnie składają się w logiczną całość i prowadzą do rozwiązania zagadki. Świetnie poprowadzona narracja jest bez wątpienia mocną stroną powieści. Doskonale wykreowany bohater, i ciekawie zarysowany jego obraz psychologiczny to kolejny argument na plus. Silna postać kobieca w postaci Cassie Maddox partnerki detektywa dodaje powieści jeszcze więcej wyrazu.

Coraz to nowi bohaterowie, coraz to nowe wątki w połączeniu z ciężką do rozwikłania zagadką stworzyły zagmatwany i trzymający w napięciu kryminał, który zadowoli nawet najbardziej wymagających czytelników. Zdążyć przed zmrokiem jest idealnym przykładem na to, że zakończenie książki może wcale nie być oczywiste. Stopniowo odkrywane tajemnice i powiązania między sprawą z przeszłości a wydarzeniami bieżącymi absorbują myśli, zaskakują i nie pozwalają odłożyć książki. Przez całą lekturę towarzyszyło mi uczucie niepokoju, które o dziwo, bardzo mi się podobało. Mało tego, jestem gotowa na więcej i już zacieram rączki na kolejne powieści French. Czy wspominałam już o mojej kondycji psychicznej? Cóż, książki wydawnictwa Albatros, najwidoczniej wpływają na nią dość osobliwie ;) Polecam gorąco! Doskonały debiut, świetny kryminał.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros.
Obsługiwane przez usługę Blogger.