Podsumowanie 2016

Kiedy pisałam podsumowanie roku 2015 nie spodziewałam się, że ten nadchodzący będzie tak niesamowity. Wydaje mi się, tak czuję, że zrobiłam więcej, niż planowałam. A nawet więcej niż mogłam sobie wymarzyć.
Tym razem podsumowanie będzie miało nieco inną formę, jednak chciałabym zatrzymać się przy statystykach, bo są one dla mnie bardzo ważne. W końcu pod tymi liczbami kryjecie się Wy :) Z 54 obserwatorów bloga zrobiło się 360. Jestem ogromnie szczęśliwa i mam nadzieję, że Maw reads będzie rosło w siłę :) Zakręcę się również koło Instagrama, bo to moja główna działalność w Internecie. Z końcem ubiegłego roku mogłam się chwalić 1845 obserwatorami, teraz jest Was 17589 i nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszego instagramowego zakończenia roku. Dziękuję Wam! :)

W 2016 roku udało mi się nawiązać mnóstwo cudownych współprac z wydawnictwami, autorami oraz przeróżnymi twórcami. Jestem wdzięczna za zaufanie i w dużym stopniu umożliwienie mi rozwoju w blogosferze. Ogromne, ogromne podziękowania! 

Może trochę się rozczulam, ale to pierwsze taki szalony rok, więc odrobinę siebie usprawiedliwiam ;) Wracając do tematu książek, udało mi się zaliczyć wyzwanie Przeczytam 52 książki w 2016 roku i nawet nieco przeskoczyć ten wynik :) Zapraszam do obejrzenia moich osiągnięć czytelniczych. Pod każdym zdjęciem znajdziecie listę tytułów, po kliknięciu których zostaniecie przeniesieni do mojej opinii na temat książki - jeśli takowa się ukazała.


 1. Zakaz - Anna Niedbał
2. Percy Jackson. Złodziej pioruna - Rick Riordan
3. Purgatorium Wyspa tajemnic - Eva Polher (mój pierwsze patronat :))
6. Igrzyska Śmierci - Susane Collins 
7. Kamienie Elfów Shannary - Terry Brooks
8. Pojedynek - Marie Rutkoski
9. Siła wiary - Sandra Orzelska 
10. Username: Evie - Joe Sugg


11. Kiedy wszystko się zmienia - Lisa De Jong
12. Dotknij mnie - Abbi Glines
13. Ocal mnie - Abbi Glines 
14. Wybierz mnie - Abbi Glines
15. Oddychaj mną - Abbi Glines 
16. Jak powietrze - Agata Czykierda Grabowska 


18. Szpieg - Paulo Coelho 
19. Nocna tęcza - Claire King 
20. Wytańczyć marzenia  - Michaela De Prince, Elaine De Prince
21. Lion. Droga do domu - Saroo Brierley 
22. Pani Furia - Grażyna Plebanek
23. Gniazdo - Cynthia D'Aprix Sweeney
25. Złodziejka książek - Marcus Zusak


26. Raze - Tillie Cole
27. Gus - Kim Holden
28. Promyczek - Kim Holden
29. Maybe Someday - Coleen Hoover
30. Ugly Love - Coleen Hoover 
31.Układ - Elle Kenedy


32. W krainie kolibrów - Sofia Caspari
33. W krainie srebrnej rzeki - Sofia Caspari
34. W krainie wodospadów - Sofia Caspari 
35. Linia serc - Rainbow Rowell 
36. Kiedy odszedłeś - Jojo Moyes 
37. Mieć wszystko - Maeve Haran 
38. Czas pokaże - Anna Ficner-Ogonowska 


39. Obsesja - Jennifer L. Armentrout 
40. Powietrze, którym oddycha - Brittant C. Cherry
41. Wybacz mi - Gabriela Gargaś
42. Przez niego zginę - K.A Tucker
43. Pracownia dobrych myśli - Magdalena Witkiewicz 
44. Szkoła żon & Pensjonat marzeń - Magdalena Witkiewicz
45. Po prostu bądź - Magdalena Witkiewicz 
46. Francuski piesek - Marta Obuch


47. Dziewczyna z drużyny - Miranda Kenneally
48. Gwiazdy nad Oktober Bend - Glenda Millard
49. Porządek rzeczy - Paola Capriolo
50.Chłopak, który stracił głowę - John Corey Whaley
51. Uratuj mnie - Anna Belon
52. Anna i pocałunek w Paryżu - Stephanie Perkins
53. Blisko chmur - Sylwia Trojanowska
54. Szkoła latania - Sylwia Trojanowska
55. Tak blisko - Tamara Webber
56. Tak krucho - Tamara Webber
57. Imagines - Anna Todd
58. Niezrównani - Alison Noel


59. Zaklinacz czasu - Mitch Albom
60. Dosięgnąć gwiazd - Susan Mallery
61. Aż do DNA - Renata Chaczko 
62. Niegrzeczna przyjaźń - Alice Clayton 
63. Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes
64. Niech w końcu coś się zdarzy - Trixi von Bulow
65. Od urodzenia - Elisa Albert 
66. Leśna Polana - Katarzyna Michalak
67. Razem będzie lepiej - Jojo Moyes


69. Zabita na śmierć - Charlaine Harris 
70. Naśladowca - Erica Spindler 
71. Dzielnica występku - Mario Vargas Llosa 
72. Idealna - Magda Stachula 
73. Dzieci gniewu - Paul Grossman
74. Ballada o przestępcach - Marcin Hybel
75. Proces Diabła - Adrian Bednarek 
76. Zabójca z sąsiedztwa - Alex Marwood 
77. Zdążyć przed zmrokiem - Tana French


78. Aorta - Bartosz Szczygielski 
79. Istota zła - Luca D’Andrea
80. Przewieszenie - Remigiusz Mróz 
81. Ekspozycja - Remigiusz Mróz 
82. Zaginięcie - Remigiusz Mróz
83. Kasacja - Remigiusz Mróz 

Do tego dochodzi jeszcze kilka książek, których z różnych przyczyn nie mogłam Wam pokazać na zdjęciach, lub przeczytałam po tym jak je zrobiłam:

84. Ofiara - Karin Slaughter
85. Błąd - Elle Kennedy
86. November 9 - Coleen Hoover
87. Awaria małżeńska - Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz
88. Pieśń Shannary - Terry Brooks
89. Dziewczyna, którą kochałeś - Jojo Moyes 
90. Królowa Tearlingu - Erika Johansen
91. Bez winy - Mia Sheridan 
92. Alicja w Krainie Czarów - Lewis Carroll
93. Sms'y od mojego psa - October Jones
94. Bunkrów nie ma - Tony
96. Szept wiatru - Sylwia Trojanowska 
97. Hygge. Klucz do szczęścia - Meik Wiking
98. Dziennik uważności - Corinne Sweet


Wiem, że ten wynik mógł być lepszy, ale i tak jestem z siebie dumna. W porównaniu z zeszłym rokiem jest o wiele lepiej :) Poza tym 2016 rok był dla mnie tak kompletnie szalony i pełen zmian... Wciąż nie mogę pozbierać się  po niektórych wydarzeniach - w związku z czym życzę sobie w nadchodzącym 2017 odrobiny spokoju i wyluzowania :)

Co ksiażkowego planuję? Zwiększyć swoją aktywność na blogu i Instagramie i w końcu stworzyć tu takie miejsce z którego będę w 100% zadowolona. I oczywiście przeczytać jeszcze więcej dobrych lektur.

Jak u Was wypadł 2016 rok pod względem czytelniczym? :)
Podrzucajcie linki do swoich podsumowań, chętnie zajrzę :) 

Zdążyć przed zmrokiem - Tana French




Trójka dwunastoletnich dzieci – Germanie, Adam i Peter – bawi się przy drodze koło miasteczka Knocknaree, a potem wchodzi do przylegającego do niej lasu. Adam zostaje odnaleziony kilka godzin później w stanie bliskim katatonii, w zakrwawionej odzieży. Niczego nie pamięta. Germanie i Peter znikają bez śladu. Dwadzieścia lat później, obecnie Rob Ryan, pracuje w wydziale zabójstw dublińskiej policji. Wraz ze swoją partnerką Cassie Maddox rozpoczyna śledztwo w sprawie zamordowania dwunastoletniej Katy Devlin, której zwłoki odnaleziono na terenie wykopalisk archeologicznych w Knocknaree. Co łączy tę zbrodnię z wydarzeniami z 1984 roku? Obie sprawy są do siebie łudząco podobne. Dla Ryana dochodzenie ma dodatkowo wymiar osobisty – musi nie tylko odnaleźć mordercę, ale zmierzyć się z własnymi traumatycznymi przeżyciami z dzieciństwa, o której do tej pory wolał milczeć. Pojawia się coraz więcej trudnych pytań. Pozornie normalna rodzina ofiary wydaje się skrywać wiele tajemnic...

Kiedy dwunastoletni Germanie, Adam i Peter nie wracają do domu na kolację przez miasteczko Knocknaree przechodzi fala zaniepokojenia. Rodzice szukają dzieci w pobliskim lesie. Znajdują tam jedynie Adama. Jego wygląd dobitnie wskazuje, że stało się coś złego. Chłopiec nie jest w stanie przypomnieć sobie żadnych szczegółowych wydarzeń z tego wieczoru. Mimo długich i dokładnych poszukiwań pozostałej dwójki nie udaje się odnaleźć. Brak jakichkolwiek poszlak prowadzi do zamknięcia sprawy. Mija dwadzieścia lat. Detektyw Rob Ryan wraz ze swoją partnerką Cassie Maddox zostają przydzieleni do sprawy zabójstwa dwunastoletniej dziewczynki - Katy Devlin. Jej ciało zostaje znalezione dokładnie w tym samym miejscu, gdzie doszło do poprzedniej zbrodni. Detektyw Ryan bierze sprawę nader poważnie, bowiem to on jest ocalałym chłopcem sprzed dwudziestu lat. Czy oba zabójstwa są ze sobą powiązane? Jakie tajemnice skrywa rodzina Katy Devlin? Czy dorosłemu już Adamowi uda się dotrzeć do prawdy z przeszłości i rozwikłać nową zagadkę?

Coraz rzadziej zdarza się, że książki mnie zaskakują, przecierają utarte szlaki, wpisują się w znane i lubiane ramy. A ja tak po porostu wiem, co się wydarzy i przewracając kolejne strony zwyczajnie się w tym utwierdzam. Nie tym razem. Zdążyć przed zmrokiem okazało się być kompletnie różne od dotychczas znanych mi książek. Dałam się wciągnąć w świat wykreowany przez French, przepadłam na długie godziny towarzysząc bohaterom w procesie. Czułam dziwnego rodzaju napięcie, jakbym to ja sama była odpowiedzialna za odkrycie tej niebywale zawiłej zagadki. Tana French wymieszała przeszłość z teraźniejszością. Połączyła ze sobą mnóstwo spraw, jednocześnie nakładając na powieść jeszcze grubszą kurtynę tajemniczości. Piętrzące się w mojej głowie pytania domagały się jak najszybszej odpowiedzi, a ciekawość poganiała i dopingowała śledczych. 

Autorka mocno skupiła się na szczegółach, dzięki czemu książka jest bardzo wiarygodna. Obszerne opisy obrazują proces postępowania, pozwalają przyjrzeć się sprawie z bliska, ale przede wszystkim wejść głęboko w myśli bohatera. A jest w co wchodzić, bo snuta przez niego opowieść jest niecodzienna i niezwykła. Wspomnienia, jakimi dzieli się Rob wzbudzają niepewność, bo jak sam zaznaczył na samym początku książki: "Zanim zaczniecie czytać chciałbym wam powiedzieć dwie rzeczy: że pragnę prawdy. I że kłamię.". Ten fragment książki utkwił mi w pamięci i odnosiłam do niego niemal wszystko, o czym opowiadał Rob. Które informacje są prawdziwe, a które to zwyczajne kłamstwo? Gdzieś pomiędzy opisami rzucone zostały ochłapy informacji, z początku wydające się nie być istotnymi, finalnie składają się w logiczną całość i prowadzą do rozwiązania zagadki. Świetnie poprowadzona narracja jest bez wątpienia mocną stroną powieści. Doskonale wykreowany bohater, i ciekawie zarysowany jego obraz psychologiczny to kolejny argument na plus. Silna postać kobieca w postaci Cassie Maddox partnerki detektywa dodaje powieści jeszcze więcej wyrazu.

Coraz to nowi bohaterowie, coraz to nowe wątki w połączeniu z ciężką do rozwikłania zagadką stworzyły zagmatwany i trzymający w napięciu kryminał, który zadowoli nawet najbardziej wymagających czytelników. Zdążyć przed zmrokiem jest idealnym przykładem na to, że zakończenie książki może wcale nie być oczywiste. Stopniowo odkrywane tajemnice i powiązania między sprawą z przeszłości a wydarzeniami bieżącymi absorbują myśli, zaskakują i nie pozwalają odłożyć książki. Przez całą lekturę towarzyszyło mi uczucie niepokoju, które o dziwo, bardzo mi się podobało. Mało tego, jestem gotowa na więcej i już zacieram rączki na kolejne powieści French. Czy wspominałam już o mojej kondycji psychicznej? Cóż, książki wydawnictwa Albatros, najwidoczniej wpływają na nią dość osobliwie ;) Polecam gorąco! Doskonały debiut, świetny kryminał.

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros.

Francuski piesek - Marta Obuch


Przeprowadzka może zmienić całe życie!
Misia zostaje właścicielką uroczego domku i dużego ogrodu, ale musi zakasać rękawy i sama zająć się remontem. Niestety nie może liczyć na swojego ukochanego, bo ten ma mnóstwo pracy. Za to do pomocy jest chętny nowy sąsiad – Luk, wyśmienity kucharz, z pochodzenia Francuz.
Misia chciałaby mu wynagrodzić starania, dlatego przygotowuje uroczystą kolację. Poda żaby i ślimaki, ale najpierw musi je złapać… Jakby tego było mało, przygarnia pod swój dach byłą kochankę swojego byłego męża i odtąd na Akacjowej zaczynają się dziać dziwne rzeczy…
Tymczasem przyjaciółka Misi, Zuza, usiłuje zdobyć prawo jazdy, nie zamierza jednak zdawać kolejnego egzaminu! Schodzi więc na drogę przestępstwa. Nie ona jedna
w tym towarzystwie…
Coq au vin czy trup podany sauté? Kuchnia francuska i przestępcy, a do tego tajemnica starego domu – mieszanka co najmniej pikantna! Komedia kryminalna Marty Obuch to obowiązkowy punkt każdego dobrego menu.
Mniam!
Misia została właścicielką uroczego domku przy ulicy Akacjowej. Nowy dom wymaga sporego remontu, z którym kobieta musi poradzić sobie sama. Do pomocy angażuje swoją przyjaciółkę Zuzę. Ta natomiast, ma swoje problemy - od dawna próbuje zdać egzamin na prawo jazdy. Kolejna nieudana próba skłania ją do załatwienia sprawy w inny sposób, kompletnie nie zgodny  prawem. By umilić sobie czas remontu i chociaż na chwilę zapomnieć o niepowodzeniach Zuzy dziewczyny postanawiają wyprawić kolację zapoznawczą. Planują ugościć swoich partnerów i sąsiada Luka -francuza, właściciela okolicznej francuskiej restauracji. W międzyczasie do drzwi Misi puka Ryszarda - kochanka jej byłego męża - szukając schronienia po utracie domu. Do grona domowników dołączają też trzy koty... Zaczyna się robić coraz weselej, sprawy przybierają coraz ciekawszy obrót. Jak się okazuje nie tylko Zuza postanowiła wstąpić na ścieżką kryminalną. Musicie sprawdzić co z tego wyszło! ;)

Francuski piesek zagwarantował mi świetną zabawę. Uśmiałam się do łez dzięki szalonym, zupełnie różniącym się od siebie bohaterkom. Myślę, że warto zatrzymać się przy nich na chwilę. Otóż spotkanie ze zwariowanym trio zapewnia niezapomniane wrażenia. Roztrzepana, złośliwa, pełna szalonych pomysłów Zuza, Ryszarda - kolorowy ptak, nieco niezdarna i głupiutka, a w końcu Misia - najbardziej racjonalna i trzeźwo myśląca. Nie mogę jednak skupić się tylko na kobietach. Dużą rolę odgrywają tu też mężczyźni. Igła - partner Misi; Pietruszka... ekhm, Marchewka, ukochany Zuzy i w końcu Luk, uroczy francuz z ogromnymi problemami w porozumiewaniu się po polsku. Możecie mi wierzyć, że to mieszanka wybuchowa. 

Bohaterowie całkiem nieświadomie zapewniają sobie ciągłe atrakcje. Na samo wspomnienie wydarzeń z książki na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Dziewczyny przezabawnie radzą sobie z wszelkimi przeciwnościami losu, są niezawodne w rozwiązywaniu kulinarnych, ZUS'owych czy nawet trupich problemów.... Akcja goni akcję, czasem wolniej, czasem szybciej. Jestem jednak skłonna przymknąć oko na nieco rozwleczoną całość, bo książka jest naprawdę dobra. Pikanterii dodaje tu męska część postaci. Niedomówienia i ich duma prowadzą do komicznych sytuacji.

Nie wiedziałam czego spodziewać się po Francuskim piesku, ta pozycja to moje pierwsze spotkanie z Martą Obuch. Może wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej nie słyszałam o autorce ani o żadnej z jej powieści. Cieszę się, że miałam okazję sięgnąć po Francuskiego pieska - dzięki niemu odkryłam kolejną polską autorkę której książki są zdecydowanie warte uwagi. Marta Obuch doskonale bawi się słowem, świetnie kreuje postacie i ma talent do stwarzania komicznych wręcz sytuacji. Książka idealna na jesienno-zimową chandrę. Doskonała na wiosenno-letnie chwile lenistwa. Sięgajcie po nią zawsze wtedy, kiedy potrzebujecie trochę radości i szczerego uśmiechu. Poza dobrą zabawą możecie wynieść z niej wiele cennych lekcji. Znajdziecie tu doskonały pomysł na to, jak poradzić sobie z całkiem pokaźnych rozmiarów trupem i dowiecie się jak w kryzysowej sytuacji może pomóc Wam cynamon. A może planujecie wyprawić iście francuskie przyjęcie i zastanawiacie się skąd wziąć i jak oprawić żabę? Wszystko to i jeszcze więcej serwuje świetny Francuski piesek. Czytajcie i bawcie się dobrze! :)





Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Filia.

Lion. Droga do domu - Saroo Brierley


Mały chłopiec zostaje sam na stacji kolejowej. Zasypia zmęczony długą drogą. Ma nadzieję, że kiedy się obudzi będzie czekał na niego starszy brat, że razem wrócą do domu. Niestety, brata jak nie było tak nie ma. Na stacji pojawia się za to pociąg. Mały Saroo wsiada do niego i ponownie zasypia. Budzi się półtora tysiąca kilometrów od domu. Nie wie jak wrócić do rodziny, a co gorsza - nie wie skąd pochodzi. Musi poradzić sobie sam w wielkiej Kalkucie. Trafia do sierocińca, a z niego Australii, do rodziny adopcyjnej. Nigdy jednak nie przestaje myśleć o tym, co wydarzyło się TEGO dnia. Dorosły już Saroo postanawia odnaleźć swoją prawdziwą rodzinę.

Brierley bardzo poważnie potraktował spisanie swojej książki. Zadbał bo historia była szczegółowa, momentami zbyt szczegółowa. I tak jak niezwykle dokładne opisy wygrzebanych z pamięci wspomnień najgorszych dla niego dni - przed trafieniem do sierocińca a później do rodziny zastępczej - są interesujące i niezwykle poruszające, tak sam proces poszukiwania domu już mniej. Wierzę, że został wiernie oddany ale przy tym niezmiernie rozwleczony. Nic nie jest w stanie odebrać tej historii jej niesamowitości, wyjątkowości i niecodzienności, jednak umówmy się, Saroo Brierley nie jest pisarzem wysokich lotów. Mimo wszystko poradził sobie z książką dobrze. Zawsze lepiej poznać nie do końca idealnie przedstawioną historię z pierwszej ręki, niż przekształconą czy podkoloryzowaną na potrzeby marketingowe powieść zainspirowanego autora.

Saroo to niesamowita postać. Bardzo zawzięta i zdeterminowana. Mimo mglistych wspomnień, wielu niepowodzeń i ślepych zaułków nigdy się nie poddał. Chęć poznania dokładnych wydarzeń z dnia, w którym zaginął motywuje go do nieustających prób i poszukiwań. Godna podziwu i naśladowania postawa mężczyzny dążącego do celu.

Jeśli jesteście ciekawi jak pięciolatek poradził sobie w ogromnej Kalkucie, jeśli chcecie poznać dokładne losy chłopca, który zasnął w pędzącym pociągu, jeśli interesuje Was opowieść mężczyzny, który po 25 latach postanowił odnaleźć swój dom i biologicznych rodziców - nie zastanawiajcie się nad lekturą. Lion. Droga do domu to poruszająca, niekiedy wstrząsająca, przedstawiająca dramat zaginionego dziecka i rodziny, która jednego dnia straciła nie tylko Saroo, pozycja. Inspirująca, skłaniająca do refleksji, po prostu piękna historia. Warto ją znać i polecać innym.

Już dziś (2 grudnia)  do kin wchodzi ekranizacja powieści. Ja czekam, mam nadzieję, że okaże się równie dobra :)

Mam dla Was dwa egzemplarze książki. Możecie je zdobyć w rozdaniu na moim Instagramowym profilu. Zapraszam serdecznie, warto poznać tę niezwykłą historię! A może będzie idealnym prezentem dla bliskich? Polecam i zapraszam!
Dla tych, którzy wolą kupić egzemplarz książki mam 30% zniżki :) Znajdziecie ją klikając TUTAJ,


Za możliwość przeczytania książki dziękuje serdecznie wydawnictwu Znak Litera Nova