Trup na plaży i inne sekrety rodzinne - Aneta Jadowska | patronat + konkurs


Trup na plaży... to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej. Jestem mile zaskoczona lekkim stylem, świetnym poczuciem humoru i wciągającą fabułą, która sprawia, że od książki nie sposób się oderwać. No ale nie ma się czemu dziwić, w końcu te wszystkie pozytywne opinie nie biorą się znikąd.
Poznajcie mój pierwszy tegoroczny patronat medialny, Magdę Garstkę i jej trupa na plaży! :)


Magdalena Garstka wraca do rodzinnej Ustki, gdzie ma nadzieję spędzić spokojne wakacje i postanowić, co dalej ze sobą począć. Kiedy o 5 rano wybiera się na spacer po plaży, może spodziewać się wszystkiego, za wyjątkiem odnalezienia dryfujących w wodzie zwłok. Korzystając ze swoich zdolności, oraz nieocenionej pomocy członków rodziny, bierze sprawy w swoje ręce i postanawia wszcząć własne śledztwo. Jako samozwańczy detektyw musi poznać, po pierwsze, tożsamość, a po drugie powód śmierci jej pierwszego w życiu trupa. W między czasie trafia też na trop pewnej rodzinnej tajemnicy...


Sprawa jest poważna i ciężka do rozwiązania dla usteckich policjantów. Nie ma bowiem żadnych tropów wskazujących na tożsamość denata. I tu wkracza Madzia Garstka. Dziewczyna szybko ustala, że był on gościem w pensjonacie jej babci. Ta informacja jeszcze bardziej podsyca ciekawość bohaterki, jednocześnie dając jej pewnego rodzaju pierwszeństwo w dostępie do dowodów w sprawie, która zaczynaja łączyć się z historią jej rodziny, tworząc tym samym jeszcze jedną zagadkę czekającą na rozwiązanie. Znacznie mroczniejszą i bardziej bolesną. Taką, której nie można było się spodziewać.

Całą komiczną otoczkę wokół dochodzenia tworzy przede wszystkim przesympatyczna główna bohaterka.  Niezwykle ciekawska, uparta i bezpośrednia postać. Dziewczyna jak magnes przyciąga zabawne sytuacje. Niektóre z nich prowokuje jej specyficzny sposób  bycia. Magda i jej rodzina tworzą ciepłą, przyjazną atmosferę, do której chce się wracać.




Bardzo lubię małomiasteczkowe klimatyczne historie, tym bardziej, jeśli ich akcja rozgrywa się w miejscu, które znam. Autorka świetnie oddała klimat Ustki, rozbudzając we mnie tęsknotę za tym miejscem. Już dawno nie spędzałam wakacji nad morzem, teraz z przyjemnością tam wrócę i ruszę śladami Garstki. Mam tylko nadzieję, że nie znajdę swojego trupa!


Trup na plaży i inne sekrety rodzinne jest wielopłaszczyznową historią, która nie raz Was zaskoczy.  Już sama forma zaproponowana przez autorkę jest czymś nowym i ciekawym. Połączenie kryminału i powieści obyczajowej z ogromną dawką humoru, z dodatkową porcją tematów niezwykle trudnych i poruszających - zwłaszcza dla kobiet - wydaje się konstrukcją niemal niemożliwą do ogarnięcia. Tymczasem Aneta Jadowska udowadnia, że jeśli pomysł i realizacja są na odpowiednio wysokim poziomie, to nie może się nie udać. Mało tego, że to przepis na naprawdę udaną powieść!


To przyjemna i ciepła książka z ogromną dawką dobrego humoru i emocjonującymi wątkami kryminalnymi. Gwarantuje dobrą zabawę i chwilę refleksji. Lektura idealna, nie tylko na wakacje w Ustce. Trup na plaży rozpoczyna serię powieści z Madzią Garstką w roli głównej, a ja już zacieram rączki na kolejne tomy! Tymczasem polecam Wam Trupa... i mam nadzieję, że spodoba Wam się tak samo, jak spodobał się mnie. :)



Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN.




Mam dla Was egzemplarz Trupa na plaży..., a żeby go zdobyć musicie spełnić tylko 2 warunki. :)


1. Postawcie się w sytuacji Magdy Garstki. :) Wyobraźcie sobie, że podczas porannego spaceru na plaży znajdujecie trupa! Co robicie? 
2. Konkurs jest dla obserwatorów tego bloga, dlatego jeśli jeszcze nie dołączyliście do tego grona, to kolejny warunek udziału w konkursie.

Proste prawda? :)

Zwycięzce wylosuję spośród zgłoszeń w środę (07.02.)!


Zapraszam do zabawy i życzę powodzenia! :)



Obsługiwane przez usługę Blogger.