E-BOOK: Wredne Igraszki - Sally Thorne



Zdecydowałam się na lekturę Wrednych Igraszek, bo miałam ochotę na coś lekkiego. Potrzebowałam książki z humorem, takiej która mnie zrelaksuje i pozwoli się wyłączyć. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się niczego wielkiego. Chciałam polecić Wam książkę, jak najbardziej niezobowiązującą. Zupełnie nie nastawiałam się na to, że przeczytam tak rewelacyjną powieść, ani na to, że będę się tak dobrze bawić. 

Tym razem zachęcam do przejrzenia zakładki romanse w księgarni internetowej virtualo.pl, może znajdziecie dla siebie więcej niż jeden gorący romans? :D Ale przede wszystkim do przeczytania Wrednych Igraszek, jeśli tylko macie ochotę na kilka godzin z niezwykle zabawną i lekką powieścią.


Sięgając po Wredne Igraszki wchodzimy prosto na linię ognia między Lucy i Joshuą. Tych dwoje szczerze się nienawidzi, a przez fuzję na którą zdecydowali się ich szefowie muszą pracować w jednym pomieszczeniu. Przez co najmniej 8 godzin dziennie, pięć dni w tygodniu prowadzą ze sobą nieustające Gry i nie kryją się z okazywaniem sobie niechęci. Napiętą atmosferę potęguje ogłoszenie konkursu na wyższe stanowisko, które zarówno Josh jak i Lucy mają szansę objąć.
Szybko okazuje się, że granica między miłością a nienawiścią jest naprawdę bardzo cienka i bardzo łatwo ja przeskoczyć. Czy wdawanie się w romans z kolegą z biura to dobry pomysł?

Nie pamiętam kiedy ostatnio sięgałam po romans, tym bardziej po romans biurowy... No, tak na dobrą sprawę chyba nigdy nie czytałam romansu biurowego! A z pewnością nie takiego, który wywarłby na mnie tak duże wrażenie jak Werdne Igraszki, bo na pewno go zapamiętała i na pewno miałabym ochotę na więcej. Historia Lucy i Josha nie różni się niczym od standardowych romansów, jest przewidywalna, jest schematyczna, jednotorowa i od samego początku ukierunkowana w jedynym słusznym kierunku - w kierunku happy endu. Już sam gatunek daje jasno do zrozumienia czego można się spodziewać i nie oszukujmy się, sięgamy po takie książki tylko w celu całkowitego odmóżdżenia. Jeśli tego właśnie potrzebujecie, to Wredne Igraszki są książką dla Was.



Spytacie jednak dlaczego akurat ta książka, skoro romansów na rynku jest tak wiele? Już spieszę z wyjaśnieniem. Po pierwsze: humor. Uwielbiam przepychanki słowne, uwielbiam się droczyć i przekomarzać, dlatego tak wielką przyjemność sprawiało mi czytanie potyczek słownych miedzy bohaterami. Uważam, że zostały świetnie napisane, bez zbędnego przesadyzmu i co najważniejsze nie pozostawiły po sobie niesmaku. Po drugie: bohaterowie. Ok, może nie wszystkie decyzje Lucy były najmądrzejsze na świecie, a ona sama często zachowywała się jak nastolatka, ale właśnie dzięki temu okazała się bardzo realna. W końcu każda z nas niejednokrotnie zrobiła z siebie idiotkę w obecności obłędnie przystojnego faceta i postępowała zupełnie inaczej, niż wcześniej sobie zaplanowała, prawda? Josh to na pierwszy rzut oka typowy dupek. Zyskuje natomiast przy bliższym poznaniu. No, warto go poznać ;) Relacja miedzy bohaterami rozwijała się w bardzo przyzwoitym tempie. Nic na siłę, bez niepotrzebnego pospieszania akcji. Taki romans mogłoby się wydarzyć w realnym życiu. Nie tylko pierwszoplanowi bohaterowie zasługują na uznanie. ci poboczni są równie fajnie skonstruowani i ciekawi. Różnią się od siebie zupełnie i dodają powieści charakteru. Po trzecie: sceny łóżkowe. Niezwykle podobały mi się sceny erotyczne - nie martwcie się, było ich stosunkowo niewiele i zostały napisane ze smakiem i umiarem, co niestety zdarza się coraz rzadziej... 

Gdybym miała polecić Wam tylko jedną książkę na nadchodzący weekend, byłyby to właśnie Wredne Igraszki. Ta ksiażka nie zmieni Waszego życia, ale jeśli potrzebujecie dobrej zabawy, to wybór jest prosty! Niech nie zrazi Was kiczowaty tytuł. Gwarantuję Wam, że ta powieść jest w stanie niejednokrotnie Was rozśmieszyć. A jeśli macie miękkie serce (zupełnie jak ja) to może się zdarzyć, że historia Lucy i Josha Was wzruszy! 

Pamiętajcie, że ebook Wredne Igraszki jest dostępny na virtualo.pl  Dobrej zabawy! ;)


M.



Obsługiwane przez usługę Blogger.